Za kredyt płacimy nie tylko pieniędzmi. Wpływ kredytu na dobrostan i zdrowie Polaków [RAPORT]

Dla wielu Polaków kredyt nie jest już wyłącznie narzędziem finansowania koniecznych wydatków. 39 proc. z nas widzi w nim sposób na spełnianie marzeń. Ale gdy pojawiają się problemy z płatnością raty, uderzają one nie tylko w wydatki na przyjemności czy wakacje. Cierpi na tym edukacja, a nawet zakup żywności czy leczenie.
To jeden z wniosków raportu „Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami” przygotowanego przez prof. Katarzynę Sekścińską z Uniwersytetu Warszawskiego przy współpracy merytorycznej Tomasza Pawlonki, Agnieszki Wachnickiej i Agnieszki Nieródki ze Związku Banków Polskich oraz Artura Nowaka-Gocławskiego z ANG Odpowiedzialne Finanse.
Jak pokazuje badanie „Polacy i kredyt”, 48 proc. Polek i Polaków zaciągających kredyty doświadczyło trudności z ich spłatą. Choć to zwykle zjawisko przejściowe, liczba wskazań oznacza, że dotknęło ono niemałej części naszego społeczeństwa. Konsekwencje są w wielu przypadkach szybkie i wyraźnie odczuwalne.
Na kredyt: marzenia, nastrój, ocena w oczach innych
Gdy pojawiają się marzenia, często pojawia się też kredyt. Dwóch na pięciu Polaków traktuje go jak narzędzie do spełniania marzeń. Co piąta osoba w Polsce (21 proc.) uważa, że kredyt może służyć poprawie nastroju (na przykład zakupy ekstra na pocieszenie, które inaczej nie byłyby możliwe).
– Kredyt może dawać poczucie, że możemy pozwolić sobie na więcej – szybciej spełnić marzenie, poprawić sobie humor czy dorównać stylowi życia, który widzimy u innych. Warto jednak pamiętać, że kredyt nie usuwa kosztu zakupu, a jedynie przesuwa go w czasie. Kiedy decyzję podejmujemy pod wpływem emocji, łatwiej przecenić korzyść, którą odczuwamy dziś, i nie docenić obciążenia, które pojawi się w kolejnych miesiącach czy latach – mówi prof. Katarzyna Sekścińska z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, autorka badania.




Za kredyt płacimy zdrowiem
Gdy zaczynają się problemy ze spłatą dotykają one bardzo wielu dziedzin życia. Tak jak zaciągnięcie kredytu nie jest dla wielu Polaków decyzją tylko finansową, tak i skutki wykraczają daleko poza portfele.
Poza zdrowiem finansowym, rozumianym jako bezpieczna równowaga między przychodami a wydatkami, fakt zakredytowania odbija się na zdrowiu psychicznym. Dotyczy to zarówno kredytu hipotecznego, jak i kredytu gotówkowego. Prawie u co trzeciej osobie powoduje to pogorszenie samopoczucia.
Również cierpi zdrowie fizyczne. Dotyczy to 17 proc. badanych w przypadku “gotówek” i 20 proc. w przypadku “hipotek”.
– Koszt kredytu to nie tylko rata i odsetki. Kiedy zaczynamy mieć trudności ze spłatą, pojawia się stres, napięcie i poczucie braku kontroli, które mogą odbijać się zarówno na naszym zdrowiu psychicznym, jak i fizycznym. Wyniki pokazują więc, że konsekwencje nadmiernego zadłużenia mogą być znacznie szersze, niż zwykle zakładamy – mówi prof. Katarzyna Sekścińska.


Dobre portfele kredytowe. Ale brakuje na leki
Polacy traktują zobowiązania kredytowe bardzo poważnie: najpierw spłacamy ratę hipoteki, i kredyty gotówkowe, dopiero potem płacimy rachunki i wydajemy na codzienne życie. To co nam ewentualnie zostanie, przeznaczamy na oszczędności i inwestycje. Takie podejście ma efekt w statystykach bankowych jako “zdrowe portfele kredytowe”, czyli spłacane na czas i z niskim wskaźnikiem kredytów zagrożonych brakiem spłacalności.
Sęk w tym, że koszt tego ponoszą kredytobiorcy. W konsekwencji spłacania kredytu w odstawkę idą wyjazdy wakacyjne (40 proc. w przypadku kredytobiorców hipotecznych i 39 proc. – kredytobiorców gotówkowych) oraz wydatki na relaks i przyjemności (odpowiednio 37 proc. i 46 proc.). Co czwarta osoba w związku z kredytem mniej wydaje na spotkania z rodziną i przyjaciółmi (24 proc. i 23 proc.), podobny odsetek ogranicza wydatki na swoje pasje (23 proc. i 27 proc.). To już może negatywnie wpływać na dobrostan psychiczny i zdrowie społeczne.
Najbardziej niepokoją cięcia, które dotyczą wydatków na żywność i leki. W przypadku kredytobiorców hipotecznych co 13. osoba (8 proc.) wkłada co innego do lodówki, niż wcześniej. Ale wśród tych, którzy wzięli kredyt gotówkowy – już co 11 osoba (9 proc.). Z kolei 4 proc. osób z kredytem hipotecznym ogranicza wydatki na leki. W przypadku kredytów gotówkowych ta wartość jest blisko dwukrotnie wyższa i wynosi 7 proc. Oszczędności w tych kategoriach mogą już mieć wpływ na zdrowie.
– Złe dopasowanie kredytu, pożyczki może powiększyć problemy, wpłynąć negatywnie na możliwości rozwoju i dobrego życia klientów. Zaciągniecie kredytu może się wiązać z ograniczeniem wydatków, można nie pojechać na wakacje, można przez jakiś czas kupować mniej ubrań, ale nie można z tego powodu kupować gorszego jedzenia czy nie kupić leków. Dlatego naszej szczególnej uwagi i ochrony wymagają osoby o słabszej kondycji finansowej i mniejszej wiedzy finansowej – zwraca uwagę Artur Nowak-Gocławski, prezes ANG Odpowiedzialne Finanse.
– Jakość decyzji finansowych ma znaczenie długofalowe. Bardzo ważną rolę w niej odgrywa edukacja, która powinna być zakorzeniona w scenariuszach z życia wziętych, w tym między innymi uwzględniająca presję społeczną. Istotna jest także świadomość klientów, jakie potencjalne skutki wiążą się z decyzją finansową, oraz ich możliwość dokonania realistycznej oceny własnych możliwości i zdolności do odróżnienia rzeczywistej potrzeby od impulsu lub aspiracyjnej konsumpcji – dodaje dr Tomasz Pawlonka dyrektor Zespołu Badań i Analiz Związku Banków Polskich.


Zadowoleni z “hipotek”. Z “gotówek” – znacznie mniej
Choć zadłużenie może w niektórych przypadkach prowadzić do poważnych konsekwencji, Polacy nie rezygnują z kredytu jako sposobu na finansowanie swoich potrzeb i planów. Co więcej, większość respondentów w badaniu „Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami” pozytywnie ocenia swoje dotychczasowe decyzje kredytowe.
Trzech na czterech posiadaczy kredytów hipotecznych deklaruje, że gdyby mogło cofnąć czas, podjęłoby taką samą decyzję dotyczącą ich zaciągnięcia. Pozostałe 25 proc. wskazuje na potrzebę zmiany decyzji, najczęściej rezygnacji z kredytu (13 proc.), rzadziej wyboru niższej (8 proc.) lub wyższej kwoty (4 proc.).
Trochę inaczej wyglądają te liczby w odniesieniu do kredytu gotówkowego. Tylko nieco ponad połowa (53 proc.) deklaruje, że gdyby mogła cofnąć czas, podjęłaby taką samą decyzję dotyczącą kredytu lub pożyczki gotówkowej. Jednocześnie istotna część badanych wykazuje skłonność do zmiany decyzji. 30 proc. nie zaciągnęłoby przynajmniej jednego kredytu lub pożyczki, 12 proc. zdecydowałoby się na mniejszą kwotę, a 5 proc. na większą. Łącznie oznacza to, że prawie co druga osoba zmieniłaby swoją decyzję.
Jeszcze większe różnice widać po uwzględnieniu doświadczeń trudności w spłacie kredytów i pożyczek. Wśród kredytobiorców hipotecznych, którzy mają takie doświadczenia, swojej decyzji nie zmieniłoby 59 proc. badanych. Wśród kredytobiorców gotówkowych jest to jedynie 39 proc..
– Branża finansowa powinna skupiać się między innymi na edukacji i przedstawianiu wszystkich możliwych ryzyk związanych z zaciąganiem zobowiązań. Kredytobiorca powinien mieć szansę na podjęcie odpowiedzialnej decyzji, czyli takiej, która zapada z pełną świadomością konsekwencji. To szczególnie istotne w przypadku mniejszych zobowiązań – czasami zaciąganych z konieczności, ale często też pod wpływem impulsu – wskazuje Artur Nowak-Gocławski, prezes ANG Odpowiedzialne Finanse.
O badaniu
Raport “Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami” przygotowała Prof. Katarzyna Sekścińska z UW w ramach Programu Analityczno – Badawczego WIB we współpracy merytorycznej z Arturem Nowakiem-Gocławskim z ANG Odpowiedzialne Finanse oraz Tomasza Pawlonki, Agnieszki Wachnickiej i Agnieszki Nieródki ze Związku Banków Polskich. Raport został opracowany pod patronatem Biura Informacji Kredytowej.
Badanie miało na celu kompleksową analizę postaw, zachowań oraz kompetencji finansowych Polaków w zakresie zaciągania i spłaty zobowiązań kredytowych i pożyczkowych, ze szczególnym uwzględnieniem kredytów hipotecznych i gotówkowych, ich wpływu na budżety gospodarstw domowych oraz dobrostan finansowy, a także strategii radzenia sobie z trudnościami w spłacie zobowiązań; badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej próbie respondentów metodą ilościową (CAWI), obejmującą N = 1055 oraz wybrane moduły N = 263, N = 327, N = 223 i N = 200.
ANG Odpowiedzialne Finanse S.A. to społeczność ekspertów, ekspertek i osób eksperckich wspierających od 2010 r. klientów, klientki i osoby klienckie w zakresie pośrednictwa finansowo-ubezpieczeniowego w oparciu o zasady etycznej sprzedaży oraz społecznej odpowiedzialności biznesu. W sieci ANG działa ponad 1 400 osób w blisko 400 lokalizacjach na terenie całej Polski, które pomagają w odpowiedzialnym wyborze produktów i usług finansowych.
ANG jest jedyną dużą organizacją w branży finansowej w Polsce działającą na zasadach akcjonariatu pracowniczego (ponad 50 proc. akcji w rękach współpracowników, współpracowniczek i osób współpracujących) oraz pierwszą z certyfikatem B Corp.
Z inicjatywy ANG działa Fundacja Nienieodpowiedzialni, której celem jest promocja zrównoważonego, odpowiedzialnego, zaangażowanego społecznie biznesu. Fundacja prowadzi również działania związane z niesieniem pomocy humanitarnej w sytuacjach kryzysowych.